Stacjonowanie w klinice USG Reda

hEF4-usg-434t-redaOd kilku dni zostaliśmy zmuszeni do schronienia się w klinice ginekologiczno-położniczej USG Reda. Wróg po Akcji „Wybrzeże” dopadł nasz oddział i próbował nas zlikwidować. W akcie wielkiego heroizmu sierżant Mahoney uratował życie sześciu naszych żołnierzy i znalazł dla nas kryjówkę w tej klinice. Jego matka tu pracowała więc wiedział że piwnice są tu naprawdę   solidnie zbudowane. Mahoney został ranny przy tym manewrze w lewy grzebień biodrowy na tyle lekko że mogę powiedzieć że wydobrzeje za kilka dni. Zwłaszcza że zastaliśmy w klinice sanitariuszki i samą matkę Mahoneya. Dobrze się nim zajęły i teraz chłopak jest już prawie zdrów. Chciałbym również donieść że na koncie mamy dwunastu zabitych wrogów. Pomijając uszczerbku na zdrowiu Mahoneya wszyscy są cali. W klinice USG Reda jest bardzo przyjemnie, jest ogrzewanie, ciepła woda i wszystko co żołnierz na froncie mógłby sobie życzyć.    Chciałbym także obwieścić że dwóch z naszych chłopców wzięło ślub z sanitariuszkami z usg Reda które zostały nimi po wstąpieniu do naszego oddziału. Również Halina- nasza kochana i niezastąpiona sanitariuszka wzięła ślub z Mahoneyem. Nasz oddział ma zamiar tutaj stacjonować do póki wróg nie przestanie nacierać. Lecz jeśli rozkazy będą inne nie będziemy się spierać. Taki jest nasz obowiązek. Mamy nadzieje że reszcie pułku poszło lepiej niż nam. Jutro wyślemy zwiadowcę na ocenienie sytuacji. Mamy przeczucia że wróg jest blisko i nie będzie długo pozwalał nam na cieszenie się spokojem. Jak na razie czujnie cieszymy się z tego że wyszliśmy z tego wszystkiego żywi. Podpisano. Gen. Edward Wasilewski.

Dodaj komentarz

Post Navigation