Rowerowa reklama

Tata pracował w firmie wytwarzającej aluminiowe puszki do napojów od początku jej istnienia w Rumi. Zarabiał przyzwoicie co pozwoliło na wzięcie kredytu i zakup domu również w Rumi. Mama początkowo pracowała w szkole podstawowej niedaleko Rumi, ale monitorowała szkoły w miejscu zamieszkania pod katem wolnego etatu i w końcu jej się udało. I tak oboje rodzice mieli pracę na miejscu, co nie generowało kosztów związanych z dojazdami do pracy. Ja trenowałem kolarstwo, dzięki czemu dojazdy do szkoły średniej a potem na studia rowerem stanowiły dla mnie swoisty trening. Żyliśmy sobie w miarę dostatnio i bez problemów finansowych. Okazało się, że właściciel firmy taty posiadał dwa zakłady i właśnie postanowił sprzedać ten w Rumi a zostawił sobie drugi. Nowy właściciel nie wiadomo według jakiego klucza zrobił restrukturyzację i zwolnił tatę po dwudziestu latach pracy. I rozpoczęły się problemy ze spłatą kredytu za dom. Wydawało mi się, że znalazłem chociaż częściowe rozwiązanie problemu. Lekarz szukał pomieszczenia na gabinet usg. Rodzice początkowo nie byli zachwyceni tym, że do domu będą wchodzić obcy ludzie, ale gdy usłyszeli cenę zaproponowaną za wynajęcie dwóch pomieszczeń, na poczekalnię i gabinet usg, wyrazili zgodę. Jednak właściciel usg chyba słabo reklamował swoje usługi usg, gdyż przebąkiwał, że jak tak dalej pójdzie to zmieni lokalizację. Nie mogłem do tego dopuścić. Postanowiłem reklamę gabinetu usg Rumia wziąć w swoje ręce. Musiało to być oczywiście najtańszym kosztem. Kolega mieszkający w Rumi miał niewielką agencję reklamy i obiecał pomóc mi wymyślić sposób. Z okazji moich urodzin otrzymałem prezent w postaci kamizelki odblaskowej, koszulki i bluzy z danymi gabinetu usg. Przemieszczając się rowerem stanowiłem ruchomą reklamę usg rumia, co w krótkim czasie przełożyło się na ilość pacjentów i uratowało nasz budżet domowy.

Dodaj komentarz

Post Navigation