Konsultant potrzebuje konsultacji

eleganckie nogi bez żylakówOd niedawna pracuję jako konsultant, przedstawiciel handlowy pewnej firmy farmaceutycznej. Lubię pracę z ludźmi, jestem, wygadany, znający swoje mocne strony i posiadam tak bardzo oczekiwane w każdej pracy umiejętności miękkie. Pierwsze miesiące w tym koncernie przebiegały mi spokojnie. Jeździłem po aptekach i rozwoziłem nasze materiały promocyjne, próbki, plakaty i wszystkie gadżety marketingowe. Farmaceutki należą do grupy ludzi, którzy służą raczej swoją pomocą, więc współpraca z nimi przebiega spokojnie. Gorzej jest z lekarzami, którzy pokazują swoją przewagę i wyższość nad innymi, dlatego ja jako specjalista od sprzedaży leków traktowany jestem w przeróżny sposób. Mimo, ze to zwykle lekarze pierwszego kontaktu, to prężnie zadzierają nos. W ostatnim miesiącu jeździłem po wszystkich aptekach, przychodniach i szpitalach reklamując nowy preparat na leczenie żylaków Gdynia, była pierwszym celem mojej podróży według mojego planu pracy. Udałem się do pewnej z aptek i ujrzałem przepiękną, niebieskooką farmaceutkę, która powitała mnie niesamowicie uwodzicielskim uśmiechem. Jej widok zrobiło mi się ciepło i przez chwilę zapomniałem języka w buzi .Nieśmiało zaprezentowałem cały pakiet preparatów na leczenie żylaków. Gdynia, to miasto które muszę częściej zapisywać w swoim grafiku pracy-pomyślałem. Kobieta tak mnie oczarowała, że zapomniałem z tego wszystkiego wręczyć produktów reklamowych dla klientów oraz powiesić banneru na szybie. Pierwszy raz takie coś mnie spotkało a zawsze byłem odporny na wdzięki kobiet. Cofnąłem się do tej apteki i rzekłem- zapomniałem być dobrym duszkiem ,zostawiam próbki na początkowe leczenie żylaków. Gdynia mnie wzywa do dalszej pracy, ale czy zechciała by Pani udać się ze mną na kawę. Farmaceutka niestety odrzuciła me zaloty i ja speszony, cały czerwony opuściłem pospiesznie progi tej apteki. Czy istnieje lekarstwo na złamane serce?

Torba z wielkim napisem

health-bodyIdąc korytarzem uczelnianych murów zauważyć można mnóstwo wysportowanych i szczupłych dziewcząt. Wtedy robi mi się głupio, ze po raz kolejny obżeram się batonami i chipsami, kiedy one wyciskają siódme poty na siłowni. Nie ukrywam, że w ostatnim czasie przybrałam bardzo na wadze i w moje ulubione biodrówki z trudnością się wciskam. Strasznie zazdroszczę innym figury. Moje długo wyszukiwane w książkach diety kończą się w tym samym momencie co się zaczęły. Pewnego dnia na uczelni zwróciłam uwagę na Ankę, biegaczkę maratonów, właścicielkę rozmiaru xs. Na jej ramieniu zwisała czarna torba ekologiczna z wielkim, białym napisem Health TV. Pomyślałam , że ta torba nieźle się prezentuje i ze chętnie sobie taką sprawie. Ostatnio przecież torby ekologiczne są modne. Przekonana byłam, ze napis healht tv to nazwa nowej firmy odzieżowej dla młodych kobiet. Zapytałam się siedzącej obok mnie Uli czy zna taką firmę odzieżową. Zajęta bazgraniem w zeszycie odpowiedziała mi ciche nie, na odczepne. Nie dałam za wygraną. Całą frazę wpisałam w wyszukiwarkę w moim telefonie. Odczytując znaczenie już znałam sekret na wspaniałą figurę Ani. Postanowiłam, że zapytam Anki gdzie kupiła bądź dostała taką fajną torbę.Tego dnia po przyjściu do domu sprawdziłam czy w mej kablówce jest kanał Health TV. Okazało się, że tak i z radością z wielką paczką chrupek zasiadłam na kanapie. Nie zajęło mi dużo czasu by zorientować się co oferuje kanał Health TV. Porady zdrowotne, żywieniowe i cały zestaw ćwiczeń na każdą porę dnia. Prócz tego mnóstwo ciekawych przepisów na dania na każdą kieszeń. Ania i jej torba pomogły odnaleźć mi przepis na nowe, lepsze i szczuplejsze życie. Ciekawe na ile starczy mi zapału, póki co pochowałam wszystkie słodycze głęboko do szafki.

Nowy dworzec

W naszym mieście drugi rok budują nowy dworzec kolejowy. Dobrze, że oddają go częściami i można już korzystać z holu głównego i kas. Jednak moim dzieciom najbardziej się podobają zainstalowane na holu instalacje multimedialne. Myślałam, że w oczekiwaniu na spóźniony pociąg będą się nudzić. Już nawet chciałam iść z nimi do pobliskiej galerii handlowej. Jednak ich uwagę przykuły ekrany, na których mogły wyszukać dworce, na których już byliśmy i zobaczyć ich metamorfozę po modernizacji. Bawiły się również w wyszukiwanie różnorodnych połączeń. Znalazły nawet aplikację zachęcająca do wirtualnego spaceru po naszym mieście i przeszły ją w całości zaznaczając miejsca, gdzie jeszcze nie byliśmy. Wyszukały też aplikację umożliwiająca wirtualny spacer po naszym dworcu. Dzięki niej wchodziły do zakamarków, których tak naprawdę jeszcze nie ma, a oni już mieli możliwość ich poznania. Już zapowiadali nasz spóźniony pociąg a one nie miały ochoty na wakacyjną podróż nad morze, tylko zaaferowane bawiły się możliwościami instalacji multimedialnych. Musiałam ostro powiedzieć, że mogą się pobawić tymi multimediami kiedy indziej a teraz pora iść już na peron, bo inaczej odjedzie nam pociąg.

Sposób na dziadka

Stan psychiczny naszego emeryta chirurga coraz bardziej się pogarszał. Nie chciał słyszeć o żadnym lekarzu i jakiejkolwiek pomocy. Najgorsze, że jego przyjaciele chirurdzy mieszkali z dala od Rumi. Zresztą nie chciał nawet nam dać do nich numerów telefonów. Zrobiliśmy naradę rodzinną i stwierdziliśmy, że przy okazji trzeba uzyskać od dziadka telefony do jego kolegów i ich zaprosić na najbliższe imieniny. Dokonał tego nasz syn Tadek. Przy okazji doładowania komórki skopiował kilka numerów chirurgów. I przystąpiliśmy do organizacji przyjęcia. Załatwiliśmy hotel dla gości i salę w nim, na której miało odbyć się przyjęcie. Do dziadka przyszło zaproszenie wysłane przez gabinet chirurg Rumia. Oficjalnie dziadek został zaproszony na sympozjum chirurgów, które miało się odbyć właśnie w Rumi. Trochę się zdziwił, że mały gabinet chirurgiczny organizuje zjazd chirurgów w Rumi. Wytłumaczyliśmy mu, że prawdopodobnie chodzi o niższe koszty organizacyjne. Oczywiście początkowo nie miał ochoty pójść na ten zjazd. Jednak tłumaczyliśmy mu, że to chyba wspaniale, że pamiętają o nim jako o chirurgu. Świadczy to też o docenieniu jego wkładu w rozwój chirurgii polskiej. Tym bardziej dziwne byłoby, gdyby nie poszedł na ten zjazd, skoro ma go kilka ulic od domu. Wreszcie któregoś ranka po śniadaniu stwierdził, że musimy się wybrać do sklepu z garniturami w Rumi, bo przecież schudł i poprzedni z pewnością nie będzie mu pasował. Nasz dziadek chirurg był uratowany.

Pomysł Wojtka

Wojtek skończył studia rolnicze i wrócił do swojej rodzinnej wioski. Jednak rodzice jeszcze doskonale sobie radzili w prowadzeniu niewielkiego gospodarstwa rolnego a też nie chciał robić im wielkiej rewolucji w tym, co zbudowali przez lata ciężkiej pracy. Postanowił wymyślać sposób na życie i zarobienie pieniędzy. Pomysł zrodził się z przypadku. Rodzice zaczęli rozmawiać o kupnie węgla na zimę, dopóki jest suchy, gdyż nie warto przepłacać za nasiąknięty wodą po deszczowych jesiennych dniach. Tym bardziej, że właściciel składu węgla ich zdaniem i tak miał wygórowane ceny. Wtedy powiedział rodzicom, że chce założyć skład węgla, aby stworzyć konkurencję i również może to być sposobem na zarobienie pieniędzy. Trochę się wahali, czy wyrazić zgodę. Jednak Wojtek miał bardzo wiele argumentów przemawiających za otwarciem składu opału na terenie ich posiadłości. Wśród nich wymienił lokalizację – mieszkali blisko uczęszczanej drogi, mieli teren pod składowanie węgla, niedaleko nich przebiegała trasa kolejowa, dzięki której można byłoby tanio sprowadzać węgiel z południa Polski bez pośredników. Poprosili o dokładne przygotowanie kosztów związanych z założeniem składu opału i po ich analizie dadzą mu ostateczną odpowiedź.

Problemy Zuzki

Wszyscy byliśmy bardzo szczęśliwi gdy urodziła się nam córeczka. Daliśmy jej na imię Zuzanna. Dziadkowie, mieszkający w Redzie szaleli też z radości. Chcieli abyśmy jak najczęściej do nich z wnuczką przyjeżdżali. Mieli własny domek z ogródkiem i już nie mogli się doczekać, kiedy będzie po nim biegać. Córką opiekowałam się głównie ja, bo mąż ze względu na swoją prace często wyjeżdżał w kilkudniowe delegacje. Wtedy brałam Zuzkę i jej rzeczy i przenosiłam się do Redy, aby nie czuć się samotną. Czas szybko biegł, córeczka zaczęła w wieku dziesięciu miesięcy zabierać się do chodzenia i jak to określiła babcia „przechodziła roczek”. Jednak mnie jako mamę niepokoił jej sposób chodzenia. Trochę tak dziwnie moim zdaniem stawiała swoje małe stópki. Dobrze, że niedługo miałam wizytę kontrolną, na której nie omieszkałam powiedzieć o swoich obawach. Pediatra, jak się okazało miała jednocześnie specjalizację ortopedii i stwierdziła, że na razie spróbujemy wadę jej stóp skorygować odpowiednimi wkładkami. Byłam zdziwiona, że dla tak małych dzieci istnieją wkładki ortopedyczne, które są w stanie pomóc. Prosiłam o polecenie dobrego sklepu z wkładkami. Ucieszyłam się, że pani doktor poleciła mi gabinet wkładki ortopedyczne reda, bo będę mogła tam pójść w trakcie najbliższego pobytu u dziadków.

Miesiące mijają

Mój znajomy parę miesięcy temu miał bardzo niefortunny wypadek. Zdarzenia jak te występują jedno na milion. Cóż, najwyraźniej los postanowił wzbogacić jego życie o jedno nieprzyjemne wspomnienie. Gdy wracał nocą przez Wejherowo w stanie lekkiego upojenia, naraz zapragnął zjeść kebaba. Pragnienie było tak duże, że nadłożył spory kawałek drogi, by skosztować tego dania i się nasycić. Często przecież tak bywa, że nasz mózg podpowiada nam, co w danej chwili chcemy zjeść. Tak więc Piotrek, bo tak się nazywał ten dwudziestojednoletni mężczyzna, dotarł wreszcie do miejsca, gdzie widniał duży, świecący baner z napisem: „Kebab u Turka”. Ze szczęścia aż zaklaskał w ręce i wszedł do środka. Spostrzegł kobietę i chłopca, na oko dziesięciolatka, którzy zajadali się kulinarnym arcydziełem zamkniętym w chrupiącej bułce. Z cieknącą śliną podszedł do barmanki i zamówił największy zestaw. Po kilku minutach oczekiwania odebrał go i zaczął pospiesznie jeść. Delektował się nim przez dłuższą chwilę. Łykając część kebaba poczuł, że coś ostrego przechodzi mu przez przełyk. Zdołał to przecisnąć do żołądka, jednak całą noc potem bolało go gardło. Rektoskopia Wejherowo – następnego dnia cały dzień czuł nieznośny ból brzucha. Pojechał samochodem do szpitala. Po oględzinach stwierdzono, że ma kawałek szkła w żołądku i koniecznym będzie wykonać zabieg rektoskopii. Piotrek był przerażony. Jeszcze bardziej dobił go fakt, że w Wejherowie po raz drugi w historii szpitala robią taki typ endoskopowych badań. Po całym zabiegu oznajmił mi, że już nigdy w życiu nie zje kebaba.

Setki niezdecydowanych ludzi

Pewnego wieczoru postanowiłem wybrać się ze znajomymi do popularnego klubu w Wejherowie. Rzadko tam bywaliśmy, w sumie to była nasza druga wizyta w tym miejscu. O tym lokalu zaczęły krążyć legendy. Przyciągał setki ludzi, jednocześnie odstraszając wielu. Tego dnia akurat trafiliśmy na karaoke. Postanowiliśmy się pobawić, więc pierwsze co nam przyszło na myśl to wizyta przy barze. Piwo trafiało w nasze żołądki jak endoskopia. Ustawiliśmy się w kolejce do utworów i gdy już alkohol dodał nam odwagi, zaczęliśmy śpiewać. Zainteresowała mnie jedna dziewczyna siedząca z koleżankami w kącie. Widziałem, że ja też jej się spodobałem. Nigdy przedtem nie widziałem jej. Powiedziała mi, że jest z Wejherowa i że jest studentką pierwszego roku na kierunku Medycyna w Gdańsku. Bardzo przyjemnie mi się z nią rozmawiało do czasu, gdy spytałem, co ją interesuje. Ona, ni z gruszki, ni z pietruszki, powiedziała, że zawsze chciała przeprowadzić rektoskopię. Ja grzecznie ukłoniłem się jej i pożegnałem (daj Boże!) na zawsze. Kto wie co by się stało z tym całym motywem, rektoskopia Wejherowo, Przesrane!

Trudne słowa

Powoli kończył mi się urlop macierzyński z tytułu urodzenia Bartka i pora się było nastawić, że za chwilę wrócę do pracy w Urzędzie Miasta w Wejherowie. Nie chcieliśmy oddawać synka do żłobka i intensywnie myśleliśmy jak zorganizować dla niego opiekę. Akurat na emeryturę przeszła teściowa, która mieszkała w Wejherowie i zgodziła się nim zajmować u siebie w domu. Byliśmy zadowoleni, bo lepiej wozić go do babci do Wejherowa niż do żłobka. Nasz bobas doskonale czuł się w wejherowskich klimatach i przebywając z bardzo gadatliwą babcią też zaczął wypowiadać coraz więcej słów. Do tej pory potrafił mówić tylko proste sylabowe słowa typu mama, tata, baba. Zaskoczyło nas ogromnie, gdy pewnego dnia bez żadnego kontekstu powiedział rektoskopia Wejherowo. Nawet nie wiedzieliśmy z Andrzejem co oznacza słowo rektoskopia. Następnego dnia miałam wyjazd służbowy poza Wejherowo i Bartka do babci wiózł mąż. Miał się zapytać skąd może synek znać słowo rektoskopia. Jednak zapomniał. Podejrzewaliśmy, że być może słowo to pojawiło się w jakiejś bajce i połączył je z Wejherowem. W niedzielę zaprosiliśmy mamę do nas na obiad i miała u nas przenocować. W poniedziałek jadąc do pracy w Wejherowie, odwieziemy ją razem z Bartkiem. Szczęśliwy synek mając w niedzielne popołudnie wszystkich najbliższych wokół siebie ciągle gadał i w pewnej chwili padły słowa rektoskopia Wejherowo. W tym momencie babcia się zaczerwieniła i zmieszała, wiec wiedzieliśmy już, że tego nauczył się od niej.

Nie warto się bać na zapas

Mama do Gdyni na rektoskopię jechała zestresowana, mimo, że Irena przez telefon ja uspokajała. W sobotę Irena przygotowała mamę do rektoskopii przez podanie odpowiedniej diety, a w niedzielę rano pojechałyśmy na badanie. Gabinet rektoskopia Gdynia położony był w centrum Gdyni, w odrestaurowanej kamienicy na parterze. Przed badaniem znajoma porozmawiała przy herbatce z moja mamą, co ją w pewien sposób uspokoiło. Przedstawiła również w jaki sposób będzie przebiegać rektoskopia. Samo badanie, jak mama określiła, bolało ją tyle co wizyta u dentysty. W trakcie rektoskopii pani doktor niczego niepokojącego nie zauważyła; pobrała również materiał do badań. Wyniki zostaną mamie przysłane za kilka dni. Mama była zadowolona z siebie, że zgodziła się pojechać na badanie do Gdyni. Po tygodniu faksem dotarły do nas wyniki rektoskopii. Okazało się, że wszystko jest w porządku. Ja od początku podejrzewałam, że te mamy bóle podbrzusza są na tle nerwowym. Tak samo na podstawie wyników badań zawyrokował lekarz. Dodatkowym plusem rektoskopii w Gdyni było to, że mama zaczęła ze mną odwiedzać Gdynię i spacerować wzdłuż brzegu morza. Po kilku wypadach bóle przestały się pojawiać. Pewnego razu mama stwierdziła, że Gdynia ma na nią dobroczynny wpływ i zrozumiała moją chęć częstych wyjazdów do Gdyni. A wszystkim swoim znajomym reklamowała ten właśnie produkt – rektoskopia Gdynia.