Category Archives: Usg W Pomorskim

Tuż przed inwazją

Byłam dzisiaj na zajęciach praktycznych z położnictwa w przychodni ginekologiczno położniczej USG Rumia. Jako że lubię swoje studia i zajęcia praktyczne tego dnia byłam w naprawdę niezłym humorze.

modlitwa-zusg

Dzień zapowiadał się całkiem dobrze bo świeciło słońce Ale nie było zbyt gorąco. Wszyscy się uśmiechali i byli mili. Razem z moja opiekunka praktyk przyjęliśmy dwa porody. W czasie przerwy włączyłam radio aby posłuchać sobie wiadomości i wtedy się dowiedziałam. Na początku myślałam że to żarty prowadzącego. Inwazją zombie dobre sobie. Siedząc z USG Rumia myślałam że dzisiaj ludzie mają bardzo dobre humory i żartuje sobie. Dopiero kiedy do nas przyszli zdałam sobie sprawę ze to nie były żarty. Na samym początku usłyszałam krzyk kobiety biegnącej w stronę kliniki. Alina wyszła do niej żeby jej pomóc Ale kobieta krzyczała ze ma się nie zbliżać ze jest zarażona. Krzyczała że idą i mamy zamknąć drzwi i zabarykadować okna. Porwaliśmy Alinę do budynku kliniki i zaczęliśmy zabezpieczać i barykadować wszystkie wejścia do kliniki. Obserwowaliśmy przy tym ta kobietę która już nie krzyczała. Teraz leżała na ziemi płacząc i modląc się. Nie mogłyśmy jej zabrać do siebie. Nie mogłyśmy zaryzykować życia nas samych i pacjentów. W pewnej chwili kiedy już miałyśmy gotowe barykady usłyszałam wrzask. To było straszne. Biegła mu nam ultra wielka horda krwiożerczych zombie. Ala była w tym czasie na zewnątrz. Krzyczałyśmy za nią. Z tego co widziałam obroniła się blachą z napisem usg Rumia i wskoczyła do nas przez mały otwór który zostawiłyśmy do wychodzenia. Zombie się nie przebiły. To była ich pierwsza obława na USG Rumia. Będzie ich więcej. O tym widzieliśmy na pewno.

Stacjonowanie w klinice USG Reda

hEF4-usg-434t-redaOd kilku dni zostaliśmy zmuszeni do schronienia się w klinice ginekologiczno-położniczej USG Reda. Wróg po Akcji „Wybrzeże” dopadł nasz oddział i próbował nas zlikwidować. W akcie wielkiego heroizmu sierżant Mahoney uratował życie sześciu naszych żołnierzy i znalazł dla nas kryjówkę w tej klinice. Jego matka tu pracowała więc wiedział że piwnice są tu naprawdę   solidnie zbudowane. Mahoney został ranny przy tym manewrze w lewy grzebień biodrowy na tyle lekko że mogę powiedzieć że wydobrzeje za kilka dni. Zwłaszcza że zastaliśmy w klinice sanitariuszki i samą matkę Mahoneya. Dobrze się nim zajęły i teraz chłopak jest już prawie zdrów. Chciałbym również donieść że na koncie mamy dwunastu zabitych wrogów. Pomijając uszczerbku na zdrowiu Mahoneya wszyscy są cali. W klinice USG Reda jest bardzo przyjemnie, jest ogrzewanie, ciepła woda i wszystko co żołnierz na froncie mógłby sobie życzyć.    Chciałbym także obwieścić że dwóch z naszych chłopców wzięło ślub z sanitariuszkami z usg Reda które zostały nimi po wstąpieniu do naszego oddziału. Również Halina- nasza kochana i niezastąpiona sanitariuszka wzięła ślub z Mahoneyem. Nasz oddział ma zamiar tutaj stacjonować do póki wróg nie przestanie nacierać. Lecz jeśli rozkazy będą inne nie będziemy się spierać. Taki jest nasz obowiązek. Mamy nadzieje że reszcie pułku poszło lepiej niż nam. Jutro wyślemy zwiadowcę na ocenienie sytuacji. Mamy przeczucia że wróg jest blisko i nie będzie długo pozwalał nam na cieszenie się spokojem. Jak na razie czujnie cieszymy się z tego że wyszliśmy z tego wszystkiego żywi. Podpisano. Gen. Edward Wasilewski.

Rowerowa reklama

Tata pracował w firmie wytwarzającej aluminiowe puszki do napojów od początku jej istnienia w Rumi. Zarabiał przyzwoicie co pozwoliło na wzięcie kredytu i zakup domu również w Rumi. Mama początkowo pracowała w szkole podstawowej niedaleko Rumi, ale monitorowała szkoły w miejscu zamieszkania pod katem wolnego etatu i w końcu jej się udało. Read More …