Basen zmora z dzieciństwa

Basen Jastrzębia Góra to coś co prześladuje mnie od wielu lat. Gdy miałem dwanaście lat wyjechałem z rodzicami na wakacje właśnie do Jastrzębiej Góry. To jeszcze wtedy był mało popularny kurort nadmorski. Było tam kilka domków jeden sklep i hotel, w którym się zatrzymaliśmy. Teraz powiedziałbym że to nic nadzwyczajnego zwykły tani hotel ale wtedy to było coś. Wszędzie piszczała bieda, a hotel w którym się zatrzymaliśmy był ładny, nowy i bogato wyposażony. Nigdy przed tem nie widziałem nawet krytego basenu czy jacuzzi. Byłem zachwycony. Jako dwunastoletni chłopiec myślałem tylko o zabawie, a tu było gdzie się bawić.

 

Pierwsze dni były dość spokojny nie oddalałem się od rodziców i jakoś się wszystko dłużyło. W końcu na miejscu poznałem dziewczynkę w moim wieku. Bawiliśmy się całymi dniami. Mieliśmy tylko jeden zakaz nie zbliżać się do basenu bez opieki. Jako dzieci takie zakazy nas tylko bardziej kusiły. Wieczorem tuż przed dwudziestą gdy rodzice poszli do restauracji, która był w innym budynku postanowiłem wybrać się na basen. Poszedłem po moją nową koleżankę i opowiedziałem jej co chce zrobić. Chwile się opierała bo miała ten sam zakaz ale długo nie musiałem jej namawiać. Chwile później byliśmy przed wejściem z wielkim napisem Basen Jastrzębia Góra.

 

I u zaczął się dramat bo miałem jakieś metr-piędziesiąt  wzrostu i po wejściu do wody moja głowa jeszcze była na powierzchni ale ona była o trzydzieści centymetrów niższa niż ja i gdy weszła do wody odrazu zniknęła pod nią. Oboje nie potrafiliśmy pływać więc nie wiedziałem co mam robić zacząłem krzyczeć ale było już późno a basen był nieczynny. Na szczęście w tej samej chwili pod napisem basen Jastrzębia Góra pojawił się jakiś mężczyzna. Zacząłem krzyczeć z całego tchu. Mężczyzna okazał się ratownikiem, który wrócił po swoje rzeczy. Skoczył na pomoc dziewczynce, nawet nie zdążyłem sam wyjść z wody, a oni już byli na brzegu. Ratownik reanimował ją przez jakiś czas i udało mu się ją odratować ale do dzisiaj nie mogę nawet pomyśleć o basenie.

 

 

5 Thoughts on “Basen zmora z dzieciństwa

  1. Czarek on Marzec 23, 2017 at 5:24 pm said:

    Kiedy czytam te wszystkie historie związane z topieniem się na basenach zaczynam uważać, że przed wpuszczeniem do wody kogokolwiek, ratownik powinien robić szybki test na inteligencję. Trzy pytania – nie zdajesz to nici z wodnych uciech.

  2. To by była jakaś straszna dyskryminacja. A co z ludźmi, którzy dopiero mają nauczyć się pływać albo zwyczajnie nie posiadają tak wysokiego IQ jak wy won pan sobie życzył!?

  3. Czarek on Marzec 23, 2017 at 5:26 pm said:

    Tacy ludzi powinni przechodzić dodatkowe szkolenie aby nie szkodzili sobie i innym. Na basenie jest trochę jak na drodze, żeby kierować rower wprawdzie nie trzeba mieć żadnych uprawnień ale przepisy i tak trzeba znać.

  4. Może od razu zróbmy getta dla tych mniej inteligentnych? Żal….

  5. Pewnie, że nieodpowiedzialni ludzi stwarzają pewne problemy ale nie należy popadać w skrajności. Pamiętajmy, że rozrywka wodna jest…, no właśnie ROZRYWKĄ więc nie trzeba tam spinać pośladków jak na klasówce z matmy!

Dodaj komentarz

Post Navigation