Maślaki

Czy dobre jest kupowanie maślaków, koźlarzy, borówek czy jagód od przydrożnych sprzedających? Pewnie większość z ludzi myśli o tym intensywnie. Handlarze nierzadko sprzedają swoje zdobycze od bladego świtu aż do późnych godzin wieczornych, mając nadzieję, że szczęśliwa rodzina Kowalskich jadąc wielkim , wypasionym samochodem ze sklepu zatrzyma się i kupi od nich choć jeden słoik pysznych, wielkich jagód.
Jak to w Polsce się zdarza, jasne jest to, że nie obejdzie się na drodze bez kłamców, którzy będą chcieli opylić za wielką cenę nawet trujące grzyby – muchomory. Co roku latem słyszymy o co najmniej kilkunastu zatruciach grzybami. Niektórym udaje się wyjść z tego bez szwanku, a niektórzy przepłacają swoją głupotę, najważniejszym darem od Boga- życiem. Jadąc na wycieczkę, czy wyruszając w dłuższą trasę, np. do rodziny na drodze policzyć możemy setki sprzedających runo leśne, a rzadko klientów kupujących od nich te rzeczy. Z autopsji wiemy, że najczęściej są to osoby bardzo młode, które latem chcą zarobić pieniądze na jakiś wyjazd, ciuchy, nowe książki na uczelnię, a czasami po prostu na żarcie. Kolejnym rodzajem handlarzy są osoby w podeszłym wieku, którym się zwyczajnie nudzi lub chcą dorobić do swoich skromnych emerytur. Wypożyczalnia samochodów Gdańsk nie ma nic przeciwko zakupom u przydrożnych sprzedających, lecz ostrzega przed kupnem grzybów bez dokładnych danych o ich źródle i o wiedzy na temat danego typu grzyba.
Pamiętajmy też, że wszystkie grzyby i jagody trzeba precyzyjnie oczyścić przed wcześniejszym zjedzeniem. A na grzyby powinna czekać dodatkowo gotowanie. Jeżeli jesteśmy leniuszkami to dajmy zarobić dzieciakom na ich potrzeby, bo lepsze to niż grzyby ze sklepu, a jeżeli lubimy naturę i bardzo dobrze znamy się na grzybach, to nie ma najmniejszego problemu, żebyśmy wybrali się do lasu po piękne borowiki, koźlarze czy kurki! Świąteczna jajecznica z kurkami to rozkosz dla naszych ust.

Dodaj komentarz

Post Navigation