Monthly Archives: Marzec 2017

You are browsing the site archives by month.

Efektywne wczasy odchudzające

W pewnym wieku zaczynamy tracić kontrolę nad swoją wagą. Tyjemy w zawrotnym tempie, a spalanie kilograma wymaga ciężkiej pracy i wielu wyrzeczeń. Mnie też to dopadło. Mam 30 lat i przez całe życie byłem szczupłym mężczyzną. Teraz wyglądam jak bym zjadł całą rodzinę. Próbowałem zrzucić kilka kilogramów ale jakoś nie potrafiłem wytrzymać przy diecie. Gdy zaczynałem ćwiczyć bardzo szybko się poddawałem. W końcu natrafiłem na artykuł w gazecie na temat wczasów odchudzających. Pomyślałem sobie że nie chce takiego urlopu i tak mam już wystarczająco ciężkie życie. Naprawdę gdy myślę wczasy odchudzające widzę tortury. Ale postanowiłem to sprawdzić w internecie.

Czas postawić na opinie.

Okazało się że internauci o wczasach odchudzających pisali w superlatywach. Każdy chwalił się ile zrzucił. Hmm… stwierdziłem że muszę sprobować. Znalazłem hotel w Jastrzębiej Górze, który oferował właśnie taki wypoczynek. W ich ofercie wczasy odchudzające wszystko było transparentnie przedstawione, więc nie miałem się czego obawiać. Zapakowałem się i wyruszyłem na samotne wakacje. Sam ośrodek był całkiem przyjemny. Czułem się tam dobrze bo na miejscu było więcej ludzi o moich gabarytach. Nikt tam się tego nie wstydził co było fajną odmianą od codzienności. Wczasy odchudzające zaczęłam od wylegiwania się na plaży. Słaba opcja na odchudzanie. Po obiedzie miałem pierwsze zajęcia i jakoś nie były wymagające, tym bardziej że odbywały się na basenie. Potem znowu odpoczynek i wieczorny space. To było nawet miłe ale powątpiewałem że może to dać jakiś pozytywny skutek w odchudzaniu.

Efekt wczasów odchudzających po powrocie.

Tak mijał mój urlop. Nie widziałem żadnych zmian po za tym że czułem się znacznie lepiej. Po dwóch tygodniach wróciłem do domu i waga pokazała mi tylko o dwie kreski w dół. Nie byłem zadowolony bo wczasy odchudzające nie są najtańsze szczególnie w hotelu w Jastrzębiej Górze. Liczyłem na inny rezultat tego wyjazdu. Po miesiącu zacząłem naprawdę chudnąć.  Wszystko przez to że przez te dwa tygodnie na wczasach odchudzających nauczyłem się zdrowego żywienia, no i co istotne zacząłem chodzić na spacery. Wcześniej wieczory spędzałem przed komputerem albo przed telewizorem. Teraz wychodzę cześciej z psem, jem mniej i częściej, a waga spada mi z tygodnia na tydzień.

Basen zmora z dzieciństwa

Basen Jastrzębia Góra to coś co prześladuje mnie od wielu lat. Gdy miałem dwanaście lat wyjechałem z rodzicami na wakacje właśnie do Jastrzębiej Góry. To jeszcze wtedy był mało popularny kurort nadmorski. Było tam kilka domków jeden sklep i hotel, w którym się zatrzymaliśmy. Teraz powiedziałbym że to nic nadzwyczajnego zwykły tani hotel ale wtedy to było coś. Wszędzie piszczała bieda, a hotel w którym się zatrzymaliśmy był ładny, nowy i bogato wyposażony. Nigdy przed tem nie widziałem nawet krytego basenu czy jacuzzi. Byłem zachwycony. Jako dwunastoletni chłopiec myślałem tylko o zabawie, a tu było gdzie się bawić.

 

Pierwsze dni były dość spokojny nie oddalałem się od rodziców i jakoś się wszystko dłużyło. W końcu na miejscu poznałem dziewczynkę w moim wieku. Bawiliśmy się całymi dniami. Mieliśmy tylko jeden zakaz nie zbliżać się do basenu bez opieki. Jako dzieci takie zakazy nas tylko bardziej kusiły. Wieczorem tuż przed dwudziestą gdy rodzice poszli do restauracji, która był w innym budynku postanowiłem wybrać się na basen. Poszedłem po moją nową koleżankę i opowiedziałem jej co chce zrobić. Chwile się opierała bo miała ten sam zakaz ale długo nie musiałem jej namawiać. Chwile później byliśmy przed wejściem z wielkim napisem Basen Jastrzębia Góra.

 

I u zaczął się dramat bo miałem jakieś metr-piędziesiąt  wzrostu i po wejściu do wody moja głowa jeszcze była na powierzchni ale ona była o trzydzieści centymetrów niższa niż ja i gdy weszła do wody odrazu zniknęła pod nią. Oboje nie potrafiliśmy pływać więc nie wiedziałem co mam robić zacząłem krzyczeć ale było już późno a basen był nieczynny. Na szczęście w tej samej chwili pod napisem basen Jastrzębia Góra pojawił się jakiś mężczyzna. Zacząłem krzyczeć z całego tchu. Mężczyzna okazał się ratownikiem, który wrócił po swoje rzeczy. Skoczył na pomoc dziewczynce, nawet nie zdążyłem sam wyjść z wody, a oni już byli na brzegu. Ratownik reanimował ją przez jakiś czas i udało mu się ją odratować ale do dzisiaj nie mogę nawet pomyśleć o basenie.